Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z książki "Prawdziwe oblicze kobiety..."
#1
Czy brak mężczyzn-sędziów w wydziale rodzinnym sprzyja właściwemu klimatowi do obiektywnego osądzania w sprawach rodzinnych ?
Jakiej krzywdy wobec dziecka musi się dopuścić jego matka, aby kobieta-sędzia „odebrała” jej dziecko i powierzyła opiekę mężczyźnie ?
Czy kobieta-sędzia, która urodziła dziecko jest w stanie zrozumieć, że można kochać dziecko równie mocno nie rodząc go ?
Czy kobieta-sędzia, której życie osobiste się nie układa i czuje się skrzywdzona przez mężczyzn potrafi obiektywnie oceniać mężczyzn ?
Czy kobieta-sędzia, którą kiedyś jakiś mężczyzna zostawił (z jego winy w jej mniemaniu) potrafi sprawiedliwie sądzić ?
Czy rozwiedziona kobieta-sędzia jest w stanie obiektywnie rozstrzygać o winie kobiety w związku ?
Czy kobieta-sędzia, która samotnie wychowuje dziecko jest w stanie wyobrazić sobie, że mężczyzna potrafi to robić lepiej ?

Sens powyższych pytań zaczyna się rozumieć po kolejnej rozprawie rozwodowej w sądzie, na której o losach dziecka i ojca najczęściej rozstrzygają trzy kobiety – sędzia zawodowy i dwie ławniczki.
Dzisiaj nierzadko w wydziałach rodzinnych nie ma ani jednego sędziego-mężczyzny (33) lub jest jeden (a jeśli już na niego się trafia to zdarzają się sytuacje tłumaczone jedynie przypodobaniem się koleżankom z wydziału), natomiast czasami spotyka się ławników-mężczyzn (wówczas sytuacja ojca bywa lepsza).

Nie jest przesadzone stwierdzenie, że w Polsce opiekę nad dzieckiem sądownie dostanie najgorsza matka łatwiej niż najlepszy ojciec. Oczywiście zdarza się, że ojciec a nie matka dostaje opiekę nad dzieckiem ale to są wyjątki i potwierdzają tylko regułę. Regułą jest, że poprzez różne decyzje i czynności sądów występuje w sądach nieusprawiedliwiona okolicznościami sprawy preferencja matek jako kandydatów na „głównych opiekunów” dziecka (34).
Badania naukowe dr. Mirosława Bauma (pedagog, wykładowca akademicki) potwierdziły hipotezę, że sąd po rozpoznaniu sprawy o rozwód z reguły powierza bezpośrednią pieczę nad dzieckiem ojcu dopiero wtedy, gdy matka nie chce (np. brak z jej strony zainteresowania) lub nie może tej pieczy sprawować (np. jej wyjazd za granicę lub alkoholizm) (35).
„Matka dziecka, która widzi siebie jako osobę wygraną w sądzie, a swego byłego męża jako przegranego będzie miała silną tendencję do utrudniania kontaktów dziecka z ojcem i będzie jej trudno zachować dystans wobec tych kontaktów, może też deprecjonować ojca w oczach dziecka, aby wzmocnić w nim niechęć do kontaktów z ojcem, a jednocześnie bardziej związać dziecko ze sobą. Oczywiście takie zachowania matki będą świadczyły o tym, iż nie bierze pod uwagę dobro dziecka, a jedynie swój własny interes” (36).
Biegła sądowa M. Gdowska-Wilińska stwierdziła już w 1990 r. (37), że właśnie płeć wydaje się determinować rozstrzygnięcia sądu dotyczące miejsca pobytu dziecka u jednej ze stron. Z reguły bowiem zostaje ono przy matce, a zaledwie w paru procentach rodzin przy ojcu.
Maria Gdowska-Wilińska przywołuje z pamięci sprawy, w których powierzono dziecko matce głęboko nieuczciwej lub cierpiącej na poważne zaburzenia psychiczne. Ten fakt określiła M. Gdowska-Wilińska już wtedy jako wielce niepokojący.
W jej opinii przyjęcie matczynej opcji w konsekwencji prowadzi do tego, iż kobiety stały się faktycznymi dysponentkami kontaktów ojca z dzieckiem. Stąd też wielu ojców jest ich całkowicie lub prawie całkowicie pozbawionych z wielką i nie odwracalną szkodą dla syna czy córki. Dziecko i tak poszkodowane z powodu rozstania rodziców, traci połowę szans na miłość, normalny rozwój (moralny, emocjonalny, społeczny, zainteresowań itd.) i pomoc, której ma prawo oczekiwać od obojga rodziców.

Należy w tym miejscu wskazać, że podobny pogląd do M. Gdowskiej-Wilińskiej wyraziła na podstawie swoich badań w latach 1996-1998 prof. Wanda Stojanowska, pomimo sprzeczności z wcześniejszymi wynikami badań naukowych dr. M. Bauma (38). Mianowicie, sąd w praktyce przy rozstrzyganiu w procesie o rozwód w zakresie władzy rodzicielskiej kieruje się stereotypem, zakładając, że tylko matka ma predyspozycje do sprawowania bezpośredniej pieczy nad dzieckiem.
Zjawisko izolowania ojca od dziecka, przejawiające się zarówno w treści obowiązujących przepisów, jak i w ich stosowaniu przez sądy potwierdzają badania prof. Wandy Stojanowskiej przeprowadzone w latach 1996-1998. Wynika z nich jednoznacznie, że spełnienie roli ojca w życiu dziecka bywa utrudniane lub wręcz nawet wykluczone z powodu sposobu zachowania się matki.

„Obecnie matki utrudniające kontakty dzieci z ojcami czują się całkowicie bezkarne” (39).
Przekonanie matek o bezkarności kobiet za utrudnianie kontaktów dziecka z ojcem oraz za fałszywe oskarżenia o znęcanie się nad matką/dzieckiem i fałszywe oskarżenia o molestowanie seksualne dziecka to najczęściej wskazywane przyczyny preparowanej wojny matek z ojcami dzieci.
Przekonanie matek o swojej bezkarności jest także najważniejszą przyczyną, dlaczego kobiety nie podejmują dobrowolnej mediacji w sprawie dzieci. Poniższy rysunek obrazuje znaczenie poszczególnych czynników dla niedoprowadzenia do dobrowolnej mediacji w sprawie dzieci:

Źródło: Opracowanie na podstawie badań własnych.

W sądach rodzinnych w Polsce dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, że sąd może wydać wyrok zaoczny (bez ani jednego udziału mężczyzny), rozwiązujący małżeństwo przez rozwód z winy mężczyzny i pozbawić go władzy rodzicielskiej nad dwójką dzieci, jednocześnie zasądzając od niego alimenty na dzieci (40).
Innym przykładem kuriozalnej sytuacji jest ocena sądu, zgodnie z którą należy ograniczyć władzę rodzicielską ojcu dziecka tym bardziej, im bardziej niechętną w stosunku do niego postawę zajmuje matka dziecka. Jednocześnie sąd nie wyraża jakichkolwiek zastrzeżeń do wykonywania władzy rodzicielskiej przez matkę dziecka w sytuacji wpajania mu negatywnej postawy w stosunku do ojca (41).
Na domiar złego, w sytuacji całkowitego uniemożliwiania dziecku kontaktów z ojcem przez dłuższy czas (np. pół roku), sądy nie dostrzegają próby „skompensowania” utraty władzy rodzicielskiej bardziej „równomiernym” rozstrzygnięciem o kontaktach z dzieckiem. Wręcz pojawiają się tezy, że orzekanie szerokich kontaktów z ojcem (z którym np. wcześniej były silnie związane a do sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i postawy ojca dziecka nie było żadnych  zastrzeżeń) jest niewskazane dla dobra dziecka (bo trzeba stopniowo dziecko przyzwyczajać do ojca) lub jest bezcelowe ponieważ i tak orzeczenie nie będzie respektowane przez matkę dziecka (42).
„Niejednokrotnie trudno nie odnieść wrażenia, że rozprawa prowadzona była bez przygotowania i jakiegokolwiek zamysłu. Sekwencja dokonywanych czynności ma charakter przypadkowy” (43).

W praktyce sądowej w innych rozwiniętych krajach przy ustalaniu opieki nad dzieckiem bierze się pod uwagę historię utrudniania kontaktów z dzieckiem, co sprawia, że rodzic który dopuszczał się tego rodzaju działań nie może liczyć na przyznanie bezpośredniej opieki nad dzieckiem.

Decyzje kobiety są determinowane emocjami. Decyzje kobiety-sędziego/ławnika są determinowane emocjami, na zasadzie „solidarności jajników”. Ponadto natura ewolucyjnie wykształciła w odmienny sposób u kobiet i u mężczyzn stosowanie sprawiedliwości rozumianej jako uczciwe i bezstronne postępowanie wobec siebie i innych osób według określonych norm i zasad. Natura odmawiając siły kobietom wyposażyła je w przebiegłość i skłonność do kłamstwa.
W tak zaistniałej sytuacji nie jest możliwe sprawiedliwe wyrokowanie trzech kobiet przeciwko mężczyźnie, a tym samym w sprawie przyszłości relacji dziecka z ojcem.
Zdarzają się wyjątki i ojciec dziecka ma szansę – zdaniem autora książki ok. 15% - trafić na kobietę-sędziego/ławnika, potrafiącą nie okazywać takiej solidarności z matką dziecka.
Nie należą do rzadkości przypadki zainteresowania sądu wyłącznie - poza rozstrzygnięciem o rozwiązaniu małżeństwa - wysokością zasądzanych od ojca dziecka rat alimentacyjnych (44) (w czasie postępowania rozwodowego zdarza się, że opiekę nad dzieckiem przejmuje ojciec i wówczas matka dostaje dużo niższe alimenty niż wcześniej ojciec).
W przypadku istnienia w pozwie sformułowania o zabezpieczeniu alimentów, sądy szybko wydają postanowienia o płaceniu przez ojca alimentów, tylko na podstawie niesprawdzonych informacji matki, bez poznania stanowiska ojca. Szybkie rozpatrywanie takich wniosków – o ile nie wnosi o to ojciec dziecka - oficjalnie tłumaczy się potrzebą zapewnienia dziecku niezbędnych środków utrzymania, podczas gdy w rzeczywistości takie procedowanie zachęca matki do wskazywania wyolbrzymionych alimentów i zaognia konflikt pomiędzy rodzicami dziecka.
Należy mieć świadomość, że wysokość zasądzanych alimentów od ojców nie zależy od rzeczywistych dochodów wykazanych sądowi w dokumentach a często zależy od przyjaznego nastawienia sędziego-kobiety do mężczyzny (tzw. możliwości zarobkowe pozwalają zasądzić wyższe alimenty niż dochody wykazane w dokumentach).

Zderzenie z rzeczywistością na sali rozpraw najczęściej jest szokiem dla mężczyzny. Najbardziej przykre dla mężów jest patrzenie na wrogo nastawioną żonę, z którą dzielił łoże (dla kobiety nie ma to tak istotnego znaczenia jak dla mężczyzny) i wyznawał jej osobiste tajemnice. Zwykle pozew rozwodowy jest naszpikowany wyolbrzymieniami i półprawdami a nierzadko całkowitymi kłamstwami.
Półprawdy, kłamstwa, pomówienia zawarte w pozwie rozwodowym (często z podpowiedzi pełnomocników) nie spotykają się z żadnymi konsekwencjami prawnymi, choć dla uczciwego sędziego/ławnika może to mieć znaczenie.
Bardzo często sądy wykazują postawę akceptującą zachowania matki dziecka, nawet jeśli utrudnia kontakty czy w inny sposób źle sprawuje władzę rodzicielską.
W zdecydowanej większości spraw sądy w żaden sposób nie próbują ustalać kompetencji rodzicielskich, z góry zakładając, że matka ma zawsze lepsze predyspozycje wychowawcze.

Wyniki badania naukowego przeprowadzonego przez autora niniejszej publikacji uprawniają do wyciągnięcia wniosku, że w praktyce wymiaru sprawiedliwości rzadko bierze się pod uwagę dobro dziecka. Tym samym sądy rodzinne deprecjonują a nawet skrajnie dyskryminują mężczyznę w roli ojca, co zachęca matki dzieci do utrudniania kontaktów dziecku z ojcem.

Poniżej przytoczono oryginalne stwierdzenia ojców, zapytanych w jakim stopniu praktyka instytucji wymiaru sprawiedliwości ma na względzie dobro ich dzieci:
- „bardzo niewielkim - dziecko potrzebuje obojga rodziców jednakowo, a to ojciec jest traktowany jako mniej wartościowy rodzic, co nie jest wcale prawdą. Dlaczego ojciec ma zazwyczaj ograniczone lub odebrane prawa do wychowywania wspólnego dziecka - czy to ma służyć dobru dziecka!? Dlaczego ojciec ma być z góry skazany na wieloletnią rozłąkę z dzieckiem (z możliwością co jedynie do rzadkich i krótkich "widzeń" pod cenzurą matki), choć niczemu oboje nie zawinili - Dzieci nie są przedmiotami!, którymi można bezkarnie dysponować wcale nie bacząc na ich dobro... Żeby jeszcze ojciec nie chciał się opiekować, utrzymywać kontaktów z dziećmi, nie starał się uczestniczyć w ich życiu, nie walczył o nie - po prostu je olał... ALE OJCOWIE WALCZĄ O SWOJE DZIECI I DOMAGAJĄ SIĘ RESPEKTOWANIA ICH DOBRA ORAZ PRAW! Wartą przestudiowania jest pozycja pod tytułem: "KONSTYTUCJA RP" (szczególnie Jej początek)!!! A Sądy śmią twierdzić, że działają w interesie "wszystkich" obywateli, bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry i przekonania - moim zdaniem to czysta hipokryzja w wykonaniu polskich sądów!”
- „praktyka wymiaru sprawiedliwosc wcale nie ma na wzgledzie dobra dziecka . dzieci z "automatu" przyznawane sa matkom. rocznie powiezane jest ojcom w okolo 1500 przypadkach (2-3% co jest tyle co nic) ojciec jest dyskryminowany. mozliwe , ze nowelizacja kro cos wprowadzi. jednak odrzucenie przez ministerstwo sprawiedliwosci wyrazu "porownywalnych" kontaktow i brak nowego orzecznictwa w tym zakresie moze stanowic podstawe do ferowania podobnych wyrokow przez sad. tatus weekendowy to zaden ojciec. wujka widuje czesciej. dziecko dla prawidlowego rozwoju psychofizycznego powinno posiadac oboje rodzicow i powinna zostac orzeka obligatoryjnie opieka naprzemienna w porownywalnych odstepach czasu. kobiety traktuja dzieci jako przedmiot, zrodlo przetargu za co powinna grozic odpowiedzialna nie tyle cywilna jak i karna.”
- „Sąd nie kieruje się dobrem dziecka. Alienuje ojca bez jakichkolwiek podstaw. Opieka naprzemienna jest pojęciem dla sądu obcym. Tylko 4% otrzymuje pieczę nad dziećmi po rozwodzie.”
- „Sądy rodzinne nie dbają o dobro dziecka. Nawet gdy powtarza się na każdej sprawie iż kontakty są celowo utrudniane to jest brak reakcji. Nawet nie jest ten fakt protokółowany. Uważam za sady rodzinne wręcz działają na szkodę dziecka.”
- „sady sa stronnicze i patrza na matki , a nie na dobro dzieci .... ojcowie ktorzy walcza o dzieci to sa dobrzy ludzie i rodzice , bo zly rodzic odrazu ma wszystko gdzies i wyjezdza”
Oto niektóre głosy ojców nt. bezkarności matek i skrajnej dyskryminacji ojców:
- „Bezkarnosc "dla dobra dziecka" wobec matek lamiacych prawo”
- „Bezkarność matek”
- „Bezkarność matek za bezpodstawne pomawianie drugiego rodzica.”
- „BRAK INSTYTUCJI KTÓRA CZUWAŁABY NAD REALIZACJĄ WYROKÓW SĄDU - kobiety żartują z nich i śmieją się w oczy z nieudolności sądów.”
- „brak konsekwencji dla matek za izolację dzieci i fałszywe oskarżenia wobec ojców”
- „brak profesjonalizmu i korupcja w sądach”
- „Cyniczna i bezmyślna nagonka na ojca, nie uwzględnianie żadnych argumentów ojca, głównie przez sędziów kobiety.”
- „dla dobra dzieci ograniczała mi spotkania według tego co żądała matka.”
- „'Dobro dziecka' jest dla sądu sloganem usprawiedliwiającym wyrok. Czym szybszy wyrok tym mniej pracy dla sądu, dziecko z zasady ma mieć 'lepiej' przy matce.”
- „Kliki Sędziowskie, które doprowadzają do skostnialych intelektualnie struktur i mylnych interpretacji prawa i konstytucji.”
- „lenistwo , brak profesjonalizmu i sfeminizowanie opieki społecznej , słuzby kuratorskiej , sądów”
- „matki czują się właścicielkami i wspiera je Sąd oraz prawo i opinia publiczna są po ich stronie”
- „matki pozwalają sobie na wszystko bo wiedzą że sąd zawsze stanie po ich stronach mimo to że są nie w porządku”
- „Matki w 95% nie mówią prawdy tylko kłamią, co powoduje że ojcowie w oczach sędziego i  reszty społeczeństwa. matka i dzieci są pokrzywdzone a Ojciec jest tym złym co do tego doprowadził”
- „matriarchalny styl orzecznictwa w sądach rodzinnych”
- „Najważniejsza przyczyna to świadoma decyzja sędziów-kobiet, które w 95% popierają Matki”
- „nie kieruje się dobrem dziecka, ponieważ gdyby to robiła to wówczas wprowadziłaby opiekę naprzemienną”
- „Niestety brak słów na zachowanie sądu nie widzi oczywistych faktów. Matka jest święta.  No chyba ze zabije dziecko to wtedy spoleczenstwo podnosi larum.”
- „nikt nie wierzy ojcu nawet jak przedstawia się nagrania, smsy, gadu-gadu”
- „ochrona własnej płci przez sfeminizowane sady mopr procedure niebieskiej karty”
- „Opinie RODK mają potwierdzić, że matka - kobieta, ma lepsze predyspozycje niż ojciec. System sądu rodzinnego ma zadanie wykazać, że kobieta jest lepsza, feminizm, prawdopodobnie wynika to z kompleksów.”
- „pobieżność, stronniczość i szablonowość sędziów”
- „Postepowanie sadowe toczy sie w nieskonczoność, mimo braku jakichkolwiek dowodow na moja niekorzysc. Pani prokurator specjalnie przeciaga sledztwo w sprawie "molestowania", zeby wykorzystywac je przeciwko mnie w sprawie rodzinnej. Toczy sie od roku, nie ma dowodow przeciwko mojemu ojcu i nie moze postawic mu zarzutow, ale sledztwa i sprawy zakonczyc nie chce.”
- „postrzeganie przez sąd matki jako tej jedynej osoby, która powinna się zajmować dzieckiem”
- „poza wyrokiem z sądu nie otrzymałem żadnej pomocy ani od policji ani od strony sądu jeszcze dodatkowo dostałem komornika bo w przelewach w tytule nie wpisywałem słowa że alimenty albo że na dziecko a robiłem przelewy zamiast na 400 pln to na 700 900 a nawet 1200 pln. ale w tytule wpisywałem " qqqqq" albo dawałem jej na czynsz i inne opłaty bo nie miała za co płacić i wpisywałem w tytule na "czynsz + prąd + upc" więc w dwóch słowach W POLSCE JEST BEZPRAWIE !!!!!!!!!”
- „Praktyka wymiaru sprawiedliwości, to instytucja morderców w białych rękawiczkach, która doprowadza ojców do samounicestwienia, albo więzienia...dlatego też 95% więźniów to alimenciarze.”
- „promaciczne sady i przeswiadczenie ze tylko matki potrafia dobrze wychowywac dzieci co jest skandalicznym naduzyciem w stosunku do dzieci”
- „Przyzwolenie ze strony sądu na destrukcyjne zachowania matki.(brak obligatoryjnych wskazań do badania psychologicznego pod kątem stosunku do ojca)”
- „Rozwód. To matki są sądem, to one podejmują decyzje, sąd szuka tylko okoliczności by znaleźć dowody, na potwierdzenie słuszności oczekiwań matki”
- „Sąd jak na moje odczucie bierze pod uwagę tylko matkę i tłumaczy to dobrem dziecka i nikogo innego. Na chwilę obecną mam widzenia 2 razy w tygodniu po 2 godziny i weekendy na przemian, termin wakacji i ferie nie został ustalony na sprawie a pomimo tego żona zabrała mojego syna na urlop bo ona ma do tego prawo bo na codzień się zajmuje synem a ja nie i za nic ma postanowienie sądu o moich widzenia.”
- „sądy gloryfikują rolę matki”
- „Sędziowie kobiety trzymają stronę kobiet – stronniczość”
- „sędziowie, rozwódki sami zniszczyli swoje rodziny to popierają inne kobiety które to robią”
- „sfeminizowane sądy i współpracujące z nimi psycholożki”
- „solidarność macicy i całkowita feminizacja od komisji sejmowych, poprzez sądy, prokuratury, psychologów, zespoły u RPO czy nawet w fundacjach. Ten temat jest całkowicie zawłaszczony przez kobiety i to one tworzą i stosują prawo pod swój punkt widzenia”
- „stronnicze seksistowskie podejście do praw ojca”
- „Stronnicze sądy zawsze przyznaja opiekę nad dziećmi matce mimo że już w trakcie rozwodu wyraźnie alienuje dzieci od ojca.”
- „stronniczosc do matek im sie przyznaje dzieci bez wzgledu na dowody”
- „swoboda orzekania bez kontroli i łamanie prawa przez sądy”
- „Syn płakał i chciał wracać do ojca, gdyż matka wywiozła go podstępem do innego miasta ale sędzia nie reagował i nie wziął tego pod uwagę...”
- „Systematyczna DYSKRYMINACJA przez feministyczne biuro "rodzinne" (czytaj KOBIECE!!!)”
- „systemowość oligarchicznej kasty sędziów, kuratorów, adwokatów, psychologów, rodk itp.”
- „Śmieszne prawo - kto uprowadzi pierwszy dziecko, temu sędzia przyzna...”
- „świadoma decyzja sędziów matka to matka”
- „świadoma decyzja sędziów w polskich sądach ojciec z góry ma tylko płacic alimenty i nic wiecej mu nie przysługuje”
- „świadoma decyzja sędziów że kobieta wychowuje dzieci”
- „świadoma decyzja sędziów-kobiet”
- „traktowanie wszystkich mężczyzn jakby byli marginesem”
- „Tu chodzi o dobro matki, nie dziecka. Ojciec otrzymuje opiekę  tylko wtedy, gdy kobieta rezygnuje z chęci wychowywania, co udowadnia moja tezę, że chodzi o dobro matki. Matka chce - to ma dzieci a dzieci nie mają taty. Matka nie chce dzieci- to dzieci nie mają matki.”
- „układy w Sadach bo i na to trafiliśmy ale nie ma się gdzie poskarżyć”
- „utrzymanie machiny sadowniczo-policyjnej która jest zainteresowana jak najdłuższym eskalowaniem nawet nieistniejacych konfliktów”
- „W tym względzie dobro dziecka jest wprost utożsamiane z dobrem jego matki - jeśli czegoś chce matka, to znaczy, że to jest dobre dla dziecka.”
- „We wszystkich instytucjach liczy się tylko to co chce matka dziecka, nie mam żadnej możliwości o dobro mojego dziecka, które chciało mieszkać ze mną.”
- „Większość sądów widzi matkę polkę (choćby nie wiadomo jaka była)”
- „wymiar sprawiedliwości dyskryminuje ojców”
- „założenie sędziów że kobieta jest lepszym rodzicem”
- „zaszczuła mnie ustawioną sprawą w sądzie przez znajomości adwokat-sędzina która to sędzina namawiała ex do składania fałszywych zeznań celem zniszczenia mnie dużymi alimentami i brakiem kontaktu z jedynym małym synem”
- „znakomita większość sędziów to kobiety, które robią podział rodziców na: rodzic matka która wychowuje oraz rodzic ojciec który zabezpiecza finansowo”
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości